Reksio

2018-10-15_21.21.26.jpg


Ten słodki pluszak znalazł się tu nie bez powodu. Jest moim towarzyszem od dziecięcych lat i jest również powiązany z moimi pierwszymi „zabawami” z tekstem.

Właśnie podzieliłam się swoimi wspomnieniami z czytelnikami bloga „Gdzie wydać?”. Jeśli jesteście zainteresowani, zapraszam do zapoznania się z tym wpisem, a także do przejrzenia całego bloga. Znajdziecie tam ciekawe wywiady i przydatne informacje o polskich wydawnictwach.

Podczas pisania wspomnianej wyżej wypowiedzi zaczęłam się zastanawiać… kiedy właściwie to wszystko się zaczęło? Co mogłabym uznać za swoje pierwsze nieporadne próby tworzenia? I wówczas z zakamarków mojej pamięci, niczym zza mgły, wyłonił się dosyć śmieszny obrazek. Nie wiem, ile miałam wtenczas lat, ale byłam dzieckiem, które ledwo odrosło od ziemi. Jednym z moich najwierniejszych przyjaciół był wtedy pies, kundelek, niestety już nie żyje, o jakże dostojnym imieniu – Reksio. I tak to właśnie ten mój Reksio stał się pierwszym bohaterem moich „opowieści”. Były to opowieści zapisywane w kieszonkowym notatniku (pamiętam, że miał niebieską okładkę), składające się z następujących zdań: „Reksio to kundelek. Reksio ma dwie łatki. Jedną na głowie, a drugą na pupie”. Przy czym należy pamiętać, że jedno takie zdanie zwykle zajmowało całą karteczkę. Wierzcie lub nie, to wtedy zaczęły się moje pisarskie zmagania. Choć oczywiście nie zdawałam sobie z tego sprawy.

A co ma z tym wspólnego maskotka? Na cześć mojego przyjaciela również przyjęła imię Reksio.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s