Książka jako źródło wiedzy – czy tylko?

Jakiś czas temu w sieci pojawił się filmik traktujący o wyższości ludzi czytających nad nieczytającymi. Jak można się było spodziewać, filmik ten wywołał burzliwą dyskusję, nie tylko w komentarzach pod samym wideo, ale również na grupach facebook’owych. Jako że temat ten został już wyczerpany i wszystko, co mogło być powiedziane, zostało powiedziane, chcę poruszyć inną kwestię.

Dyskusja toczyła się również wokół literatury ambitnej i tej mniej ambitnej. Ponownie pojawił się podział na lepszych i gorszych. Argumentem „tych lepszych” – a więc czytających literaturę ambitną – była wiedza zawarta w książkach, po jakie sięgają. Właśnie to skłoniło mnie do stworzenia tego wpisu.

Wiedza – oczywiście jest jedną z wartości, którą możemy zdobywać między innymi dzięki książkom (należy pamiętać, że literatura to tylko jedno z wielu źródeł); zarówno dzięki tym ambitnym, jak i tym rozrywkowym, chociaż w obu przypadkach w odmiennym stopniu. Jednak czy jest wszystkim, co należy z książek czerpać? Czy przy wyborze lektury winniśmy się kierować jedynie wiedzą?

Uwielbiam zdobywać wiedzę, szczególnie kiedy mogę czerpać ją z książek, zdecydowanie więcej nauczyłam się z samodzielnie wybranych lektur niż z tych narzuconych przez system. Odkryłam wiele ciekawostek, gdy siedząc po nocach, robiłam research na potrzeby mojej powieści. Jednak cenię sobie w literaturze nie tylko samą wiedzę.

Literatura piękna to sztuka, a sztuka to emocje. Niezwykłe, jak wiele emocji może w nas obudzić prosty tekst, jak często odnajdujemy w bohaterach jakieś cząstki siebie, jak współczujemy, kibicujemy, czasami wyciągamy wnioski na temat własnego życia. Niektóre historie już na zawsze zapadną nam w pamięć – właśnie dzięki emocjom, które towarzyszą nam w trakcie czytania. Co więcej, zdarza się, że książka wpływa na nas i staje się ciepłym wspomnieniem, do którego wielokrotnie wracamy. Dla mnie taką książką jest Hobbit autorstwa J.R.R. Tolkiena. Tata czytał mi historię Biblio Bagginsa, gdy miałam ledwie sześć lat. Do tej pory noszę w pamięci te wieczory i podejrzewam, że będę je wspominać do końca życia. Ponadto to właśnie od tej historii zaczęła się moja przygoda z fantasy, które do tej pory tworzę.

Dlatego jakkolwiek sądzę, że literatura pełni rolę przekaźnika wiedzy, powinniśmy cenić ją za znacznie więcej.

Jedna myśl na temat “Książka jako źródło wiedzy – czy tylko?

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s